okropne uczucie.
Jedna z tych leniwych niedziel, nie zrobiłam dziś kompletnie nic poza usmażeniem omletu. Nowy tydzień przyniesie na pewno nowe wyzwania, w sumie ostatnio najlepiej czuję się właśnie w szkole, wśród radosnych znajomych. Czekam z niecierpliwością na sylwestra i nie tylko dlatego, że wybieram się na świetną imprezę. Również dlatego, że ten rok jest dla mnie bezlitosny jakiś, tylko czekam aż się skończy. Na 2013 trochę planów już jest, dużo podróży, oby portfel razem z kontem w banku temu podołali. Mam nadzieję, że będę miała więcej szczęścia niż 2012, ponieważ zamierzam zacząć nowe życie, w nowym miejscu, w innym kraju, a wcześniej obronić pracę licencjacką, objechać najfajniejsze miasta Polski, zwiedzić m.in. Rio de Janeiro, Lizbonę, zobaczyć na żywo 30STM, Lanę Del Rey, Ellie Goulding... Zobaczymy. Oby jakaś praca jeszcze wpadła.
Odchudzam się. Dość intensywnie od ok 4-5 miesięcy. Efekty są- 8 kilo mniej, chcę jeszcze 6 stracić. Nie jem białego pieczywa, czerwonego mięsa, fast food'ów, nie piję napojów gazowanych, w sumie tylko herbatę piję, ograniczam słodycze i chrupiące przekąski do minimum, sporo ćwiczę. Jest ciężko ale w końcu zaczynam się dobrze czuć w swoim ciele.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz