czwartek, 30 maja 2013

Fatalnie

Budzę się rano i pierwsze co robię to loguję się. Loguję się żeby on się odezwał, bo sama przecież nie chcę się narzucać... Odzywa się niemal codziennie ale co z tego skoro traktuje mnie tylko jako przyjaciółkę?... A ja jestem na tyle głupia, że godzę się na ten układ, bo to lepsze niż stracić go na dobre...
Sypie się. Wszystko się sypie, grunt pod nogami zawala się jak kruchy piaskowiec.






i na koniec moja twarz

czwartek, 20 grudnia 2012

All I want for Christmas is... Express do kawy.




Są ludzie cenniejsi niż złoto.

Trzeba ruszyć z remontem mieszkania, na szczęście święta spędzam poza domem. Wczoraj przedświątecznie pożegnałam się z tymi, bez których studia byłyby nudne. Wypiliśmy sporo alkoholu, podzieliliśmy się chipsami udając, że to opłatek, powrót o 4 nad ranem był bardzo wesoły. Dzisiejszy dzień już w połowie spędzony pod kołdrą razem z serialami i gorącą herbatą, niedługo niestety będzie trzeba wstawać.. Trzeba zacząć pisać pracę licencjacką.

niedziela, 9 grudnia 2012



okropne uczucie.


Jedna z tych leniwych niedziel, nie zrobiłam dziś kompletnie nic poza usmażeniem omletu. Nowy tydzień przyniesie na pewno nowe wyzwania, w sumie ostatnio najlepiej czuję się właśnie w szkole, wśród radosnych znajomych. Czekam z niecierpliwością na sylwestra i nie tylko dlatego, że wybieram się na świetną imprezę. Również dlatego, że ten rok jest dla mnie bezlitosny jakiś, tylko czekam aż się skończy. Na 2013 trochę planów już jest, dużo podróży, oby portfel razem z kontem w banku temu podołali. Mam nadzieję, że będę miała więcej szczęścia niż 2012, ponieważ zamierzam zacząć nowe życie, w nowym miejscu, w innym kraju, a wcześniej obronić pracę licencjacką, objechać najfajniejsze miasta Polski, zwiedzić m.in. Rio de Janeiro, Lizbonę, zobaczyć na żywo 30STM, Lanę Del Rey, Ellie Goulding... Zobaczymy. Oby jakaś praca jeszcze wpadła. 
Odchudzam się. Dość intensywnie od ok 4-5 miesięcy. Efekty są- 8 kilo mniej, chcę jeszcze 6 stracić. Nie jem białego pieczywa, czerwonego mięsa, fast food'ów, nie piję napojów gazowanych, w sumie tylko herbatę piję, ograniczam słodycze i chrupiące przekąski do minimum, sporo ćwiczę. Jest ciężko ale w końcu zaczynam się dobrze czuć w swoim ciele.

sobota, 8 grudnia 2012

Słaba płeć.




Wszystko zmierza ku końcowi.
Książę z bajki okazał się palantem, traktującym zauroczone kobiety jak zabawki.
Złamane serce boli bardziej niż zmiażdżenie nogi 2-tonowym kawałkiem skały.
Zbyt wiele przepłakanych nocy, zbyt mało powodów do uśmiechu.
Umieram. Tak od wewnątrz.
Z pozoru silna, nigdy nie czułam się słabsza.


niedziela, 2 września 2012




Nie wiem jak on to zrobił ale jestem zauroczona. Cholera.
O 9 poprawka z historii Anglii. Nie śpię dzisiaj. Muszę zdać.

sobota, 14 lipca 2012

Living in a rainy rainy Ipswich.


       To zabawne, jak szybko potrafimy się przywiązywać do drugiej osoby. Zwłaszcza poprzez te wesołe, bezcelowe rozmowy.
        Tymczasem w Wielkiej Brytanii leje od rana. Mimo to i tak lubię to miejsce. Dzisiaj bawię się w moim ulubionym klubie- Revolution ;)