Mój zestawik ubrań (nie cierpię słowa "outfit"), może niekoniecznie na dziś, raczej na trochę mniej deszczową i wietrzną pogodę ;) :
nie pamiętam dokładnie gdzie i po ile wszystko zostało nabyte... Spodenki na pewno New Look, podkoszulka- bokserka z Bershki.
To, co studenci lubią najbardziej- sesja, zbliża się nieubłaganie i daję się to odczuć niemal w każdej minucie spędzonej na uczelni. Koniec leniuchowania. Po sesji od razu wyjazd do mojej ukochanej Anglii na nieco ponad miesiąc, z czego kilka szalonych dni spędzę w cudownym Londynie, a od razu po przyjeździe pędzę na koncert zespołu KoRn. Ogólnie wakacje zapowiadają się epicko ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz